Uwaga, Uwaga! CZAROWNICA!!!!!!!

Pochodzę ze wsi w środkowej Polsce. Głównym odwołaniem duchowym, atrakcją i największym skupiskiem lokalnej ludności jest tam duży, zbudowany w stylu neogotyckim kościół parafialny pod wezwaniem św. Jakuba w Chełmicy Dużej. Zostałam tam ochrzczona, przyjęłam I Komunię Świętą i Bierzmowanie, od małego byłam regularnym uczestnikiem wszystkich mszy i obchodów religijnych. Niepokój pojawił się w wieku ok 15, może 16 lat i nigdy już nie ustąpił. Byłam w tamtym okresie mocno wierzącą osobą, zagubioną nastolatką szukającą ukojenia i jakiegoś odniesienia do własnego świata wewnętrznego, z którym nie umiałam sobie poradzić. Za każdym razem przestępując próg Kościoła i siedząc w jego zimnych ścianach, rozglądając się wokół czułam strach i wątpliwości natury egzystencjalnej. Brak poczucia prznależności, niezrozumienie ideai grzechu pierworodnego, Drogi Krzyżowej, martyrologii i ogni piekielnych, nie ustępowały. Czy oto w życiu chodzi? O cierpienie, kontrolę, przerażenie i martwotę poświęcenia? Kościół i jego obraz społeczny otaczała w mojej percepcji ciemność, tak głęboka, że nie umiałam jej zaakceptować. Zaczęłam szukać dalej. Pytania „co za tym stoi” i „z czego wynika” nie przestawały mnie opuszczać.

Oficjalnym „outsajderem” własnej kultury zostałam w momencie, kiedy rzuciałam pracę i stabilizację życiową na rzecz poznawania innych kultur, światów i zabawy po prostu. Moją podróż połączyłam niezamierzenie z transformacją wewnętrzną i jeszcze wiekszą ilością pytań na temat życia i ludzi. Drążyłam temat intensywnie i nieprzerwanie, uparta wszak jestem. Gdziekolwiek nie spojrzałam, nie umiałam pojąć ogromu zniszczeń środowiska naturalnego, przemocy, ubóstwa, poniżenia wszystkiego, co inne lub nowe, rasizmu, seksizmu, radykalnego myślenia i generalnie wszechogarniającego nas braku szacunku dla życia. Każdego życia. Odnosiłam wrażenie, że gdziekolwiek nie poszłam nader często spotykałam się z niechęcią i niekoniecznie ujawnionym, będącym podświadomą wibracją prześladowaniem. Podrywana i zaczepiana byłam nieustannie, wielokrotnie molestowana seksualnie, włączając w to dwie próby gwałtu, nagminne nadużywania emocjonalnie, agresywne ataki, dwukrotnie z interwencją policji, w tym raz, w jakże kulturowo zaawansowanych w przekonaniu wielu Stanach Zjednoczonych, ze strony innej kobiety – Mormonki, żeby nie było, oraz sceną dramatu z wrzeszczeniem, gonieniem i zastraszaniem w Kanadzie! Fatum? Karma? A może po prostu porządek dzienny atrakcyjnej, samotnej dziewczyny w tym świecie? W USA raz przy ognisku zabawiłam się z przyjacielem w grę pt. „pomóż, nie umiem mówić po angielsku”, w odpowiedzi od młodej nastolatki usłyszałam: „nic się nie przejmuj, ładna jesteś, nie musisz się odzywać” (sic!). No tak, słodka buźka, duże oczy, drobna budowa, tylko żeby jeszcze nie gadała i nie patrzyła tym swoim świdrującym wzrokiem. Czarownica, jak nic!

img_6084

Tym co przeraża najbardziej jest świadomość. Wyostrzony zmysł każdej Dzikiej Kobiety, wyczuwający od razu, że za tym co na zewnątrz ukryta jest mniej ciekawa prawda wewnętrzna. To ten instynktowny odruch powonienia, przenikający istotę rzeczy, czy się to komuś podoba czy nie, wywołuje postrach i chęć odwetu. „Za wiedzę zginiesz”, krzyczy Sinobrody. To ta „niezależna od nikogo i złotowłosa pustelniczka ponosi najwiecej krzywd”. Dlaczego? „Bo chce żyć”, używając języka „Biegnącej z wilkami”. W przeciągu ostatniego roku wielokrotnie zadawałam sobie pytanie, jak mogę się lepiej chronić i gdzie popełniam błąd, narażając się nieustannie na sytuacje takie, a nie inne. Oczywiście mogłabym odwołać się do mojego własnego lęku i wyczuwania tego, co zagraża na odległość metrów, czyli zastosować teorię przyciągania i unikania. Nie zawsze jednak da się uciec i nie wszystko, co nas dotyka jest naszą „winną”. Jest to być może największa iluzja współczesnego rozwoju osobistego, która w moim przekonaniu jest niczym innym, aniżeli kolejną ideologią podtrzymującą złudne poczucie kontroli i wszelkiej sprawczości w życiu. Osobiście w takich sytuacjach zwykłam mówić „life happens, shit happens” (dosł. „życie się przydarza, gówno się wydarza”) i ta postawa przynosi mi dużo więcej spokoju, aniżeli dogłębna analiza przczynowo-skutkowa. Jestem tym kim jestem, wibruję tak jak wibruję, a przypatrując się uważnie wczorajszym kontr-manifestacjom zwolenników PISu, czy może to w ogóle jeszcze zadziwiać?

Problem jednak jest i jest on problemem ogólnoświatowym, niezależnie czy dotkniętymi są kobiety, Afroamerykanie czy syryjscy imigranci. Terroryzm nie jedno ma imię, formę i źródło, o czym zdajemy się zapominać. Wędrując przez Stany byłam częstym gościem tamtejszych księgarń, bibliotek i antykwariatów, bo połączenie inteligencji z oczytaniem uznałam za najlepszy mechanizm, tak obronny jak i ofiarny, we współczesnym świecie, co by nie było że po prostu lubię… 😉 W Portland w stanie Oregon odkryłam moją osobistą skarbnicę wiedzy. Księgarnia i antykwariat w jednym, z kawiarnią i dobrym latte, oraz zasobem książkowym z zakresu historii, kultury, psychologii, mistycyzmu i gender wręcz oszałamiającym. W tym roku tam powróciłam, gubiąc się na cały dzień, po czym ograbiając partnera z kilkudziesięciu dolarów w portfelu i jeszcze większej ilości nadwątlonych nerwów, jak go zaczęłam męczyć tym, co nabyłam, zwłaszcza tytułem o związku czarownicy i klauna… 😉 No, ale nie o tym chciałam. Natknęłam się przy tym na książkę Demetry George, „Mysteries of the Dark Moon. The Healing Power of the Dark Goddess” („Tajemnice Ciemnej Fazy Księżyca. Uzdrawiająca Moc Czarnej Madonny”, a może lepiej Bogini Nocy? Nie wiem, tłumaczę na własną rękę.). I tak oto, lub tylko może, tajemnice feminizmu, czarownic i ataków, zostały mi objawione. Tekst ciekawy i na miarę naszych czasów, zwłaszcza tych na ulicach polskich miast.. Toteż będę tłumaczyć. To, co najciekawsze, powoli i stopniowo..

image-8

„Powiedzieć, że potrzebujemy odrodzenia naszego związku z kobiecością w dzisiejszych czasach, to mało. To, czego potrzebujemy to przywrócenie związku z jej ciemną stroną”.

Fred Gustafson

cdn.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Spotkania - wpisy.. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s