O bieganiu z wilkami.

wilczycaMówi się, że odnalezienie opowieści, która do głębi nas porusza jest niczym spotkanie bratniej duszy. Ja swoją bratnią duszę odnalazłam na stronach „Biegnącej z Wilkami” Clarissy Pinkoli Estés. Kim jest bratnia dusza? Jest ona zwierciadłem w którym odbija się to, co w tobie najpiękniejsze. Jest tą częścią ciebie bez której twoje życie kuleje, a sens istnienia się zaciera i traci barwy. Jest tym, co ujawnia prawdę o twojej głębi, czy sobie to do końca uświadamiasz, czy nie. Jest przyjacielem do którego wracasz z najdalszych podróży i który trzyma cię za rękę w ciemnościach pełnych zwątpienia, przerażenia i zagubienia. Jest drogowskazem i drogą, po której błądzisz, wędrujesz i odnajdujesz siebie.

Moja przygoda z „Biegnącą z wilkami” trwa od jakiś 7 lat. Kiedy po raz pierwszy przeczytałam tą książkę nie rozumiałam zbyt wiele, ba, myślę, że nie zrozumiałam z niej nic. A jednak się zachwyciłam i to do stopnia, który okazał się pierwszym na drodze do pełnego odkrycia i uzewnętrznienia siebie. Ja tej książki nie przeczytałam ot tak po prostu, ja ją zaczęłam przeżywać w moim własnym życiu. Każde wydarzenie, które nas porusza, staje się częścią nas i odkrywa ukrytą prawdę o nas samych. Coraz częściej widzę, jak w opowieściach z naszych doświadczeń wyłuskujemy seans własnej egzystencji. Przeczytałam kiedyś, że życie samo w sobie nie ma sensu, to my go mamy. Każdy w sobie, każdy z osobna. Konfrontując się z rzeczywistością po której się poruszamy w teatrze realnego świata, konfrontujemy się z sobą. To nie okazje i przeciwności, wzloty i upadki, wzrost i obumieranie, stanowią źródło życia. My tym źródłem jesteśmy i z samej natury rzeczy z tego źródła wypływamy i opływamy całą resztę.

O czym jest „Biegnąca z wilkami”? Najprościej byłoby powiedzieć, że jest opowieścią o świecie kobiecej duszy. Tej zapomnianej, od wieków umniejszanej, niedocenianej i pomijanej. Jednak powiedzenie, że książka ta dotyczy jedynie kobiet i do nich jest przede wszystkim skierowana, choć prawdziwe, w moim przekonaniu stanowi zawężenie znaczenia tematu. W poszukiwaniu i zaakceptowaniu wszystkich twarzy i odcieni kobiecości poszukujemy i próbujemy zaakceptować wszystkie twarze i odcienie człowieczeństwa. To, co zgubiliśmy wtłoczeni w ramy kultury, religii, socjalizacji, stereotypizacji i własnych ograniczeń, możemy na nowo odnaleźć zaglądając w głąb nas samych i goniąc własne cienie. Kierując uwagę z zewnątrz do wewnątrz zaczynamy rozumieć i wskrzeszać kwintesencję miłości własnej i bliźniego. Wszak „nic, co ludzkie nie jest nam obce”...

img_6064Ponad 3 lata temu opuściłam bezpieczną przystań własnej, poukładanej egzystencji w Polsce. Porzuciłam pracę, która zapewniała mi stabilizację finansową, gwarantując mniejszy lub większy, ale zawsze jakiś, spokój umysłu, i wybrałam samotną wyprawę w nieznane. Podróżując po świecie, w natłoku uczuć, wrażeń i doświadczeń uczyłam się siebie i życia, jakim pragnę żyć. Życia, w którym to, co dotykalne poprzez zmysły jest bardziej satysfakcjonujące, aniżeli to, co da się ogarnąć i uchwycić tylko rozumem. Życia, w którym wartości wypływają z wnętrza, są szczere, rozpoznane i zinternalizowane. Życia w wolności emocjonalnej, gdzie płakać i tupać nogami znaczy czuć, a nie nie umieć sobie poradzić i poprawnie się zachować. Życia w wolności słowa, myśli i wypowiedzi, gdzie każda idea jest mielona i przetwarzana w zgodzie z tym kim jesteś i co jest dla ciebie ważne, a nie kim inni chcieliby cię widzieć. Życia w którym nic nie jest takim, jakim na pierwszy rzut oka się wydaje… Na tym właśnie polega kwintesencja „Dzikiej Kobiety”. Tego uczy „Biegnąca z wilkami”.

W zeszłym roku przemierzając na własną rękę bezkresne tereny Stanów Zjednoczonych, w Loveland w stanie Kolorado wzięłam udział w pierwszym szkoleniu Clarissy Pinkoli Estés o tym, jak uczyć na bazie „Biegnącej z wilkami”. W tym roku tam powróciłam, poszerzając swoją wiedzę o nowe opowieści i horyzonty. Cel i wizja tego, czego pragnę dla siebie i innych stały się jasne i klarowne. Misją tej strony jest dzielenie się tym, czym mogę i umiem najlepiej się dzielić – dzikością mojej własnej duszy…

Kość za kością, włos za włosem powraca Dzika Kobieta. Powraca Dzikuska w sennych marzeniach, powraca w wydarzeniach na pół rozumianych i na pół pamiętanych. Powraca w opowieściach”.

Clarissa Pinkola Estés, „Biegnąca z wilkami”.

IMG_6091.JPG

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s